Jaki podatek od spadku? – Część III, zwolnienia i stawki podatku.

Kto nie płaci podatku od spadku

W III części artykułu wyjaśniam kto musi zapłacić podatek po uzyskaniu spadku i ile powinien go zapłacić. Decyduje o tym grupa podatkowa. Polskie przepisy przewidują dużą grupę spadkobierców, którzy są całkowicie zwolnieni od podatku od spadków i darowizn. Od niej chciałabym zacząć.

Kto nie płaci podatku od spadku?

Podatku od spadków i darowizn nie płacą osoby, które wobec zmarłego wliczane były do tak zwanej zerowej grupy podatkowej. Należą do niej:

  • Małżonkowie (mąż, żona); – dotyczy tylko obecnych małżonków.
  • Rodzice (matka, ojciec, macocha, ojczym);
  • Rodzeństwo (rodzone, przyrodnie);
  • Krewni zstępni (dzieci, wnuki, prawnuki, pasierbowie); 

Jeśli spadkobierca należał do którejkolwiek z tych grup w stosunku do spadkodawcy, to nie musi w ogóle płacić podatku od spadków i darowizn. Nie ma tu żadnego limitu. Trzeba tylko zgłosić nabycie spadku do urzędu skarbowego. 

Niestety państwo nie chroni w ten sposób życiowych partnerów, którzy nie byli małżonkami. Wręcz przeciwnie, oni akurat muszą zapłacić najwyższy podatek. 

Podatek od spadku – I grupa podatkowa

Spośród osób zmuszonych do zapłaty podatku od spadków i darowizn, najniższy podatek płacą osoby zaliczone do I grupy podatkowej, które jednocześnie nie zostały zaliczone do grupy “0”

Zostają więc w niej tylko: 

  • Teściowie;
  • Zięciowie i synowe;

Osoby w tej grupie podatkowej płacą korzystają z kwoty wolnej od podatku wynoszącej 9637 zł. Jeśli wszystkie darowizny/spadki jakie otrzymały od danej osoby nie przekroczyły tej kwoty, to osoba z I grupy podatkowej również nic nie płaci. Jeśli wartość spadku była wyższa, kwotę wolną odlicza się od wartości spadku, a od pozostałej części osoba taka płaci: 

  • 3 % ze spadku o wartości do 10 278 zł;
  • 5% od nadwyżki ponad 10 278 zł, która nie przekracza 20 556 zł;
  • 7% od nadwyżki ponad 20 556 zł. 

Ponieważ w obliczeniach łatwo się pomylić, lepiej korzystać z internetowego kalkulatora lub pomocy specjalisty. 

Podatek od spadku – II grupa podatkowa

II grupa podatkowa oznacza osoby dość daleko spokrewnione ze spadkodawcą, które jednak korzystają z umiarkowanych przywilejów podatkowych. Zgodnie z przepisami, do II grupy podatkowej należą:

  • Rodzeństwo rodziców ( wuj, ciotka, stryj);
  • Zstępni rodzeństwa (bratankowie, siostrzeńcy i ich dzieci);
  • Małżonkowie rodzeństwa i rodzeństwo małżonków (szwagrowie);
  • Małżonkowie rodzeństwa małżonków (np. Żona szwagra);
  • Małżonkowie zstępnych (np. mąż wnuczki);

Jak widać, II grupa podatkowa to pojęcie dość rozległe. 

Osoby w tej grupie podatkowej płacą korzystają z kwoty wolnej od podatku wynoszącej 7276 zł. Jeśli wszystkie darowizny/spadki jakie otrzymały od danej osoby nie przekroczyły tej kwoty, to osoba z I grupy podatkowej również nic nie płaci. Jeśli wartość spadku była wyższa, kwotę wolną odlicza się od wartości spadku, a od pozostałej części osoba taka płaci: 

  • 7 % ze spadku o wartości do 10 278 zł;
  • 9% od nadwyżki ponad 10 278 zł, która nie przekracza 20 556 zł;
  • 12% od nadwyżki ponad 20 556 zł. 

Podatek od spadków – osoby niespokrewnione

W III grupie podatkowej znajdują się osoby spokrewnione w dalszym stopniu ze spadkodawcą lub niespokrewnione z nim wcale. Nie mają one żadnych przywilejów podatkowych, choćby były najlepszymi przyjaciółmi lub życiowymi partnerami osób, które pozostawiły im spadek. Kwota wolna od podatku wynosi w ich wypadku 4 902 zł, a stawki podatku od spadków i darowizn:

  • 12 % ze spadku o wartości do 10 278 zł;
  • 16% od nadwyżki ponad 10 278 zł, która nie przekracza 20 556 zł;
  • 20% od nadwyżki ponad 20 556 zł. 

Jaki podatek od spadku – podsumowanie

Osoby blisko spokrewnione ze spadkodawcą, nie muszą płacić podatku od spadków i darowizn, ale muszą zgłosić nabycie spadku, a w zgłoszeniu podać jego wartość. Pozostali muszą zapłacić podatek zależny od stopnia pokrewieństwa, wysokości spadku i wartości otrzymanych wcześniej od spadkodawcy darowizn. 

Nie zawsze obliczenie podatku i dopełnienie formalności jest proste. Na szczęście w razie wątpliwości mogą Państwo zwrócić się do mnie o poradę, do czego serdecznie zapraszam.

Jaki podatek od spadku? – Część II – Spadek, a obowiązki podatkowe i informacyjne

Spadek - zgłoszenie

Jeśli otrzymali Państwo spadek, muszą Państwo rozliczyć się z tego powodu z fiskusem. W niektórych wypadkach będzie to tylko obowiązek informacyjny, a w innych trzeba wiedzieć jaki podatek od spadku zapłacić. Jest to zależne zarówno od stopnia pokrewieństwa ze spadkodawcą, jak i od wartości samego spadku. Potrzebna jest więc wycena, o której piszę w I części tego artykułu. Tu, w części drugiej, zajmę się obowiązkami podatkowymi po otrzymaniu spadku.

Spadek – zgłoszenie do urzędu skarbowego

Spadek należy zgłosić do urzędu skarbowego. Muszą to zrobić także osoby, które korzystają ze zwolnienia z podatku od spadków i darowizn np. dzieci i wnuki spadkodawcy. Zasadniczo dokonanie zgłoszenia jest warunkiem skorzystania ze zwolnienia. 

Zgłosić nabycie spadku należy w terminie 1 miesiąca od:

  • Ugody notarialnej pomiędzy wszystkimi spadkobiercami,
  • Uprawomocnienia się orzeczenia sądu rozstrzygającego sprawę spadkową. 

Osoby zwolnione z podatku od spadków i darowizn mają 6 miesięcy na zgłoszenie przyjęcia spadku. 

Co ciekawe, w Polsce nie ma żadnego terminu, w którym miałaby się odbyć ugoda lub rozprawa sądowa. Spadkobiercy mogą przez lata nie decydować się na żadne z powyższych rozwiązań. Nie mogą jednak wtedy:

  • Sprzedać żadnych odziedziczonych nieruchomości.
  • Przejąć kont, polis i udziałów należących do spadku.
  • Sprzedać pojazdów, przedsiębiorstw i praw należących do spadku.
  • Zawrzeć nowych umów np. dotyczących najmu, dostarczenia mediów (prąd, gaz). 

Ze spadku można więc w ograniczonym zakresie korzystać bez wszczęcia postępowania sądowego czy zawarcia ugody notarialnej, ale w większości przypadków nie jest to dobre rozwiązanie na dłuższy czas. 

Spadek niezgłoszony, lub zgłoszony nieprawidłowo

Jeśli rozprawa/ugoda się odbyła, ale spadkobierca nie zgłosi spadku do urzędu skarbowego, w czasie 6 miesięcy, traci prawo do zwolnienia z podatku od spadków i darowizn. Może to oznaczać konieczność zapłacenia sporej kwoty podatku. Jest też bardzo łatwo wykrywalne dla urzędników kontroli skarbowej. 

Także zgłoszenie spadku z kwotą nie odpowiadającą rzeczywistości może zostać podważone. W takiej sytuacji wycenę przeprowadza się na koszt spadkobierców, a podatek nalicza od rzeczywistej kwoty.

W jaki sposób zgłosić spadek do urzędu skarbowego?

Spadek należy zgłosić do urzędu skarbowego na druku SD – 3 (w przypadku konieczności zapłaty podatku – grupy podatkowe 1-3) lub SD – 2 (w przypadku zwolnienia z podatku – grupa podatkowa “0”). Druk można wypełnić i wysłać drogą elektroniczną, pocztą lub wypełnić w urzędzie. Na druku wyszczególnione są pola gdzie należy wpisać wartość otrzymanych w spadku części majątku. 

Po złożeniu druku SD – 3, urząd skarbowy podejmie decyzję o wysokości podatku do zapłaty i poinformuje o terminie jego zapłaty.

Czy zgłaszać długi spadkowe?

Czasami z przyjęciem spadku wiąże się też konieczność spłacenia długów (np. kredytów) osoby zmarłej. Nie ma obowiązku zgłaszania długów spadkowych do urzędu skarbowego. Nie ma też powodu by to robić w przypadku gdy majątek (i długi) odziedziczyło się po krewnych. 

Natomiast osoby, które byłyby zobowiązane do zapłacenia podatku, mogą zgłosić długi spadkowe i dzięki temu obniżyć przychód, od którego zapłacą podatek.

Obowiązki podatkowe – podsumowanie

Każdy spadkobierca ma obowiązek zgłosić otrzymanie spadku w terminie 1 miesiąca) gdy płaci podatek) lub 6 miesięcy (gdy jest od niego zwolniony). Termin zaczyna biec dopiero od momentu zawarcia ugody notarialnej przez spadkobiorców, przyjęcia spadku przez jedynego spadkobiorcę, lub orzeczenia sądu w sprawie podziału spadku. 

Spadek zgłasza się na druku SD-3. Jednocześnie należy zapłacić podatek od spadków i darowizn. 

W poprzedniej części wyjaśniam, czemu służy wycena spadku.

I część – wycena spadku

W kolejnej części tego artykułu dowiedzą się Państwo: kto jest zwolniony od podatku, ile muszą go zapłacić Ci, którzy nie są zwolnieni.

III część – kto i ile płaci

Wszystkich z Państwa, którzy potrzebują pomocy z rozliczeniem spadku, serdecznie zapraszam po poradę.

Jaki podatek od spadku? Część I – wycena.

Podatek od spadku

Wiele osób pyta mnie jaki podatek od spadku powinni zapłacić i czy w ogóle musza to robić. Faktycznie spadkobiercą może być każdy, także osoby, które na co dzień nie mają styczności z podatkami. Pojawiają się więc wątpliwości dotyczące wszystkiego: od samej wartości spadku, przez możliwość dokonania odliczeń, aż po wysokość ewentualnego podatku. Niżej postaram się nieco rozjaśnić sprawę, wszystkim tym, którzy zastanawiają się jak rozliczyć spadek. W I części skupię się na wycenie spadku.

Wycena spadku

W Polsce testator (osoba zapisująca spadek) ma prawo rozporządzić jedynie połową swojego majątku. Druga połowa musi przypaść jego rodzinie jako tak zwany zachowek. Jest to rozwiązanie wysoce ograniczające prawa spadkodawcy, który w innych krajach mógłby dowolnie rozporządzić swoim majątkiem. W Polsce musi natomiast pozostawić procentową część swoich aktywów także tym członkom rodziny, których np. nie widział od 20 lat.  Nie zawsze pamięta o tym, spisując testament, przez co potem spadkobiercy mogą mieć trudności z określeniem co faktycznie do kogo należy.

Po co wyceniać spadek?

Bardzo wiele rodzin zostało skłóconych, a nawet zupełnie rozbitych z przyczyny spadku. Dlaczego osoby, które wcześniej radziły sobie we własnym zakresie, bez dodatkowych pieniędzy i przedmiotów pochodzących ze spadku, nagle walczą przeciw rodzinie o każdy grosz, jakby od tego zależało ich życie? 

Ponieważ czują się oszukani

W sytuacji, gdy spadek nie został wyceniony, każdy może powiedzieć, że dostał gorszą część, że krewni nie partycypowali w powiązanych z tym kosztach i obowiązkach. Niektórzy sądzą, że ich bracia, siostry, szwagrowie i kuzyni patrzą tylko przez pryzmat pieniądza, a ich samych zamierzają oszukać. Jeśli ktoś faktycznie wychowywał się w rodzinie oszustów, to serdecznie współczuję, podejrzewam jednak, że znacznie częściej chodzi o braki w komunikacji.

Wykonanie wyceny spadku pozwala zapobiec konfliktom wewnątrz rodziny, ale ma też bardzo duże znaczenie w przypadku, gdyby doszło do sprzedaży odziedziczonych wspólnie części majątku, np. mieszkania. Lepiej wspólnie dowiedzieć się, ile spadek był wart, niż sprzedać go o wiele zbyt tanio.

Przykład

Pani Alicja miała w chwili śmierci: mieszkanie, samochód osobowy, 40 000 zł oszczędności, oraz niespłacony kredyt na sumę 15 000 franków. Miała wcześniej trójkę dzieci: Beatę, Cypriana i Dawida. Niestety Cyprian zmarł już wcześniej, pozostawiając dwoje dzieci – wnuki Alicji – Czarka i Celinę. 

Pani Alicja przed śmiercią spisała testament, w którym mieszkanie zapisała córce Beacie, samochód wnuczce Celinie, a oszczędności swemu przyjacielowi Edwardowi, który opiekował się nią na starość. O kredycie widocznie zapomniała. Pytanie brzmi: kto i co faktycznie odziedziczy?

Uprawnieni

Do dziedziczenia uprawnieni są: Edward, Celina i Beata (dziedziczenie testamentowe) oraz Beata, Dawid, Czarek i Celina (dziedziczenie ustawowe). Jak widać Celina i Beata są uwzględnione w obu wypadkach. Tylko wciąż nie wiemy do czego. 

Wycena majątku

Dokonujemy wyceny składników majątku. Dla uproszczenia załóżmy, że

Mieszkanie jest warte 250 000 zł

Samochód jest wart 30 000 zł

Oszczędności zostało 40 000 zł

Dług we frankach wynosi 60 000 zł

Cały majątek wynosi ostatecznie

250 000 + 30 000 + 40 000 – 60 000 = 260 000 zł

Połowa tej kwoty, czyli 130 000 zł dziedziczona jest ustawowo. Powinni podzielić się nią po równo Beata, Dawid i Cyprian. Niestety ten ostatni już nie żyje, zamiast niego dziedziczą więc jego dzieci – Czarek i Celina. 

Kto i co dziedziczy?

Z Dawidem sprawa jest prosta. Nie był uwzględniony w testamencie, więc dostanie ⅓ z 130 000 czyli 43 333 zł. Podobnie z Czarkiem, który otrzyma ⅙ z 130 000, a więc 21 667 zł. Tyle samo powinna dostać Celina, ale była uwzględniona w testamencie, więc zamiast tego przypada jej samochód warty 30 000 zł. Oznacza to, że uzyskała o 8 333 zł więcej niż wynikałoby z dziedziczenia ustawowego i tę kwotę odliczamy właśnie od kwoty, którą Alina mogła rozporządzić. Odliczamy też 40 000 zł, które zapisała Edwardowi. 
Dla Beaty zostaje 43 333 zł (z dziedziczenia ustawowego) + 81 667 zł (ponieważ to jej miałoby przypaść mieszkanie). Wychodzi na to, że udział Beaty wynosi 125 000 zł, czy znacznie mniej niż wynosi wartość mieszkania. Jeśli Beata chciałaby zachować mieszkanie, musi spłacić pozostałych spadkobierców. 

Trudny przypadek?

Powyższy przypadek jest bardzo uproszczony. Nie zostały w nim uwzględnione dodatkowe koszty pogrzebu, wyceny, sprzedaży mieszkania itp. Kwoty i przeliczniki zostały maksymalnie uproszczone. Mimo, że części z Państwa może się wydawać dość skomplikowany, faktycznie został wręcz zbagatelizowany na potrzeby tego artykułu. 

Kto powinien zapłacić za wycenę spadku?

Za wycenę spadku powinni zapłacić spadkobiercy. Najlepiej, by uczynili to w takich częściach, jakie przypadną im w udziale. Ponieważ nie zawsze dokładne wartości są znane przed wyceną, koszt powinien ponieść główny spadkobierca (jeśli był taki ustanowiony w testamencie), któremu potem pozostali zwrócą część wydatków, jaką powinni ponieść. W przypadku braku głównego spadkobiercy, należy złożyć się “po równo”, a potem rozliczyć. W ten sposób zapobiega się sytuacji, gdy tylko jeden ze spadkobierców ponosi wszystkie koszty.

Podatkowe skutki braku wyceny spadku

Jeśli spadek nie został wyceniony, nie wiadomo jaki podatek od spadku należy ( i czy w ogóle) zapłacić. Spadkobiercy na ogół nie płacą w takiej sytuacji podatku wcale i liczą na to, że urząd skarbowy się nie zorientuje. Ewentualnie wpisują w oświadczeniu kwotę nie mającą żadnego odniesienia w rzeczywistości. W ten sposób spadkobiercy narażają się na dotkliwe kary finansowe w przypadku kontroli skarbowej. Podatek od spadku czy darowizny nie jest wysoki, można go jeszcze obniżyć gdy spadkobiercy należą do rodziny spadkodawcy. Natomiast niezapłacenie go lub niedopełnienie formalności, może oznaczać karę jak przy nieopodatkowanym przychodzie (75% otrzymanego spadku). Dodatkowo spadkobiercy mogą zostać obciążeni kosztami postępowania, w tym także kosztami wyceny spadku. Pod względem podatkowym spadek zdecydowanie należy wycenić.

Wycena spadku jako pierwszy krok

Samo wycenienie spadku nie wystarcza, by obliczyć jaki podatek od spadku powinni zapłacić spadkobiercy. Tych z Państwa, którzy chcieliby dowiedzieć się więcej zapraszam do przeczytania kolejnych części tego artykułu. 

II Część – Obowiązki podatkowe

III Część – Zwolnienia

Zapraszam także wszystkich zainteresowanych poradą prawną w zakresie podatku od spadków do kontaktu ze mną. Chętnie Państwu pomogę.

Tarcza antykryzysowa – jak skorzystać z tarczy antykryzysowej i nie utknąć w biurokracji?

tarcza 2.0 sokół

Polska tarcza antykryzysowa budzi wiele wątpliwości. Przedsiębiorcy chcą skorzystać z każdej pomocy i ulgi jaką zaoferuje państwo, ale gubią się w gąszczu biurokratycznych wymagań. W tym artykule staram się odpowiedzieć na najczęściej zadawane pytania związane z tarczą antykryzysową. Spróbujmy więc rozwiać choć część mitów i wątpliwości.

Środki z tarczy antykryzysowe są zwolnione z PIT – PRAWDA.

Cała pomoc jakiej udziela państwo przedsiębiorcom (np. pożyczki bezzwrotne, postojowe itp.) jest zwolniona z podatku dochodowego. Nie trzeba się obawiać, że za miesiąc urząd skarbowy upomni się o swoje 17%. Nie upomni się.

Komputery można przekazywać szkołom bez podatku – PRAWDA.

Darowizny sprzętu elektronicznego na rzecz szkół są zwolnione od VAT. Ani szkoła, ani darczyńca nie muszą nic płacić z tytułu darowizny. Wciąż trzeba np. dokonać zmian w ewidencji wyposażenia czy środków trwałych, ale płacić podatku nie trzeba. Przynajmniej przez najbliższe 2 miesiące.

Darowizny przekazane na walkę z epidemią odliczone od podatku bez limitu – FAŁSZ.

Tylko darowizny na rzecz Agencji Rezerw Materiałowych oraz Centralnej Bazy Rezerw Sanitarno-Przeciwepidemicznych są odliczane bez limitu. Przedsiębiorca wspomagający np. WOŚP wciąż korzysta z ulgi tylko w ograniczonym zakresie.

Gminy zwolnią z podatku od nieruchomości – CZĘŚCIOWA PRAWDA.

Gminy mogą zwolnić przedsiębiorców z podatku od nieruchomości, ale nie muszą tego robić. Decyzje w każdej gminie może być inna. Ponieważ podatki od nieruchomości za 2019 rok powinny być już zapłacone, nie muszą spieszyć się z decyzją.

3-miesięczne zwolnienie ze składek ZUS firm do 9 pracowników – PRAWDA.

Ze zwolnienia z ZUS na okres 3 miesięcy mogą skorzystać mikroprzedsiębiorstwa (do 9 zatrudnionych). Małe firmy zatrudniające 10-49 osób mogą uniknąć zapłacenia 50% składek ZUS.

Wstrzymanie postępowań egzekucyjnych – PRAWDA.

Postępowania egzekucyjne prowadzone na rzecz Skarbu Państwa zostaną wstrzymane na czas epidemii. Wyjątkiem będą tylko  postępowania w sprawach powiązanych z naruszaniem przepisów anty-epidemicznych.

Tarcza antykryzysowa nie jest rozwiązaniem długoterminowym, na którym można by oprzeć strategię firmy. Zmiany wprowadzane są bardzo często i wymuszają na przedsiębiorcach nieustanną czujność. Będę starała się na bieżąco rozwiewać wątpliwości.

Dlaczego umowy zlecenia do 200 zł się nie opłacają?

Sikorka ppodatkowa

Umowy zlecenia do 200 zł brutto podlegają odmiennemu opodatkowaniu niż te o wyższej wartości. Po wejściu w życie przepisów dotyczących PIT 0%, różnica ta stała się jeszcze bardziej wyraźna. Firmy zatrudniające zleceniobiorców powinny zdecydowanie pamiętać o tym w momencie zawierania umowy.

Jak wyglądają podatki od umowy zlecenia do 200 zł?

W przypadku umów zlecenia, których kwota brutto jest nie wyższa niż 200 zł, obowiązuje zryczałtowany podatek dochodowy w wysokości 17% kwoty brutto. W przypadku takich umów:
– nie obowiązuje PIT 0% dla najmłodszych podatników;
– nie przysługują koszty uzyskania przychodów (nawet 20%, tym bardziej nie 50%);
– ZUS-y oblicza się tak samo jak w przypadku większych umów.

Oznacza to, że jeśli firma zatrudni studenta do 26 roku życia na umowę zlecenia za 100 zł, to student dostanie na czysto tylko 83 zł. 17 zł pójdzie do US jako PIT. Jeszcze gorzej jest w przypadku gdy zleceniobiorcą nie jest osoba studiująca, ani ucząca się. Wtedy od owych 100 zł należy zapłacić składki ZUS, a zleceniobiorca otrzyma ostatecznie nieco ponad 60 zł.

Jak wyglądają podatki od umów zlecenie powyżej 200 zł?

Umowy na kwoty wyższe niż 200 zł rozliczane są według reguł ogólnych, stosuje się do nich zasady PIT 0% i kosztów uzyskania przychodów.
Dzięki temu osoby studiujące lub uczące się, które nie przekroczyły 26 roku życia, nie płacą ani ZUS-u, ani PIT-u. To znaczy, że 23-letni student, z którym firma zawrze umowę zlecenia na 500 zł, dostanie do ręki równo 500 zł. Znacznie łatwiej dzięki temu przyciągnąć do siebie młodszych zleceniobiorców.
Nawet gdyby ktoś taki nie studiował, wciąż musiałby zapłacić tylko ZUS, nie zaś PIT. Dopiero zleceniobiorca, który miałby powyżej 26 lat musiałby zapłacić zarówno składki, jak i podatek. W dalszym ciągu mógłby jednak obniżyć PIT w związku z zaliczeniem kosztów uzyskania przychodu. De facto zapłaciłby więc PIT od 80 % wynagrodzenia, nie od 100% (wyjątkowo nawet tylko od 50%).

To istotna różnica i powinni o niej wiedzieć zarówno zleceniobiorcy, jak i przedsiębiorcy-zleceniodawcy.

Co robić, by zleceniobiorca nie był stratny?

Zdecydowanie warto łączyć kilka małych umów zlecenia w jedną większą. Przykładowo 21- letnia studentka z 5 umów po 100 zł każda zapłaci łącznie 85 zł PIT. Z jednej umowy za 500 zł – nie zapłaci nic.
Miłym gestem będzie też podniesienie wynagrodzenia przy umowach wartych dokładnie 200 zł brutto. Umowa za 201 zł to dla firmy koszt 1 zł więcej. Dla osoby do 26 roku życia, ponad 17 zł więcej do wypłaty.
Współpracując z młodymi ludźmi warto zapytać ich czy przysługuje im zwolnienie z ZUS (ponieważ są uczniami, studentami, lub mają ZUS opłacony z tytułu umowy o pracę) i czy przypadkiem nie mieszczą się w granicy wieku 26 lat.

Przedsiębiorca powinien też pamiętać o tym, że jeśli wystawia umowy zlecenia własnym pracownikom, to musi je opodatkować i o-ZUS-ować dokładnie tak jak podstawowe wynagrodzenie.

Please Share:

Zmiany w split payment z perspektywy małej firmy

dzięcioł podatkowy

1 listopada wchodzą w życie poważne zmiany dotyczące mechanizmu podzielonej płatności (MPP, inaczej split payment), odwrotnego obciążenia VAT i obowiązków przedsiębiorców prowadzących jednoosobową działalność gospodarczą. W artykule omawiamy zmiany i podpowiadamy jak się na nie przygotować.

Mechanizm płatności podzielonej (ang. split payment), określany w skrócie MPP, oznacza, że płatność za fakturę zostaje podzielona na dwie części. Kupujący płaci kwotę netto na standardowe konto kupującego, a podatek VAT wpłaca na jego specjalne konto VAT-owskie.

Split payment – jak to działa

Przykładowo firma A kupuje od firmy B towar za 12 300 zł, gdzie kwota netto wynosi 10 000, a VAT (23%) 2 300 zł. 10 000 zł trafia na konto firmy B. 2 300 zł trafia na konto VAT-owskie firmy B.

Przedsiębiorstwo nie może swobodnie dysponować środkami z konta VAT-owskiego. Może jedynie zapłacić nimi ściśle określone zobowiązania. W praktyce więc pieniędzmi tymi dysponuje Urząd Skarbowy.

Split payment – sytuacja przed 1 listopada

Do końca października split payment jest dobrowolny. Firma kupująca może, ale nie musi rozdzielać płatności za fakturę na dwie części.

Jeśli jednak wykorzysta mechanizm płatności podzielonej, sprzedawca ma bardzo ograniczone możliwości. Może z konta VAT-owskiego jedynie:

  • zapłacić podatek VAT,
  • zapłacić VAT innemu przedsiębiorcy wykorzystując mechanizm płatności podzielonej.

Co się zmienia w split payment 1 listopada?

Przede wszystkim split payment przestaje być dobrowolny. Konieczne trzeba rozdzielać płatności w przypadku

  • zakupów za 15 000 zł brutto i więcej [12 195 zł 12 groszy netto przy stawce 23% // 13 888 zł 89 gr netto przy stawce 8%];
  • zakupów towarów i usług wymienionych w załączniku nr 15 do ustawy o VAT.

Zastosowanie split payment oznacza w przypadku danej transakcji, że nie występuje odwrotne obciążenie VAT. Te dwa mechanizmy nie mogą być stosowane jednocześnie.

Ponadto rozszerzona została lista zobowiązań, które można uregulować z konta VAT-owskiego. Po 1 listopada 2019 przedsiębiorca może ze zgromadzonych tam środków zapłacić także:

  • podatek dochodowy,
  • akcyzę,
  • składki ZUS,
  • inne zobowiązania podatkowe.

W jakich branżach konieczny jest split payment?

Sprzedaż towarów i usług z załącznika nr 15 do ustawy o VAT jest powiązana z MPP bez względu na wartość. Oznacza to, że oddzielne konta VAT-owskie muszą mieć firmy dostarczające:

  • elektronikę (komputery, laptopy, tablety, układy scalone, dyski HDD i SSD, telefony komórkowe, telewizory, konsole do gier, aparaty i kamery cyfrowe),
  • części samochodowe i motocyklowe (wszystkie),
  • odpady (szklane, elektroniczne, gumowe, wraki przeznaczone do złomowania, papier i tektura, plastiki, surowce wtórne,
  • opał (węgiel kamienny i brunatny, koks, półkoks, brykiety z węgla i torfu),
  • materiały drukarskie (emulsje, preparaty, atrament, tusze, części i akcesoria do fotokopiarek),
  • folię typu stretch,
  • wyroby stalowe (żelazostopy, kształtowniki, pręty, wyroby płaskie, rury, blachy, złom)
  • metale szlachetne (biżuteria, złoto, platyna, srebro, wyroby pozłacane i platynowane),
  • inne metale (cynk, ołów, aluminium, cyna, miedź, nikiel, złom),
  • paliwa (benzyna, olej z rzepaku, oleje opałowe, oleje smarowe,
  • akumulatory (także inne niż samochodowe, np. powerbanki)

Mechanizm podzielonej płatności dotyczy też firm usługowych zwłaszcza:

  • budowlanych (wszystkie rodzaje usług budowlanych),
  • świadczących usługi w zakresie przenoszenia uprawnień do emisji gazów cieplarnianych.

W wymienionych wyżej kategoriach, załącznik wymienia 150 podkategorii produktów i usług.

Wystawianie faktur VAT po 1 listopada

Od 1 listopada 2019 wszystkie firmy sprzedające wyżej wymienione produkty i usługi będą musiały wystawić specjalne faktury z oznaczeniem MPP. Brak oznaczenia na fakturze będzie traktowany jako popełnienie przestępstwa. Przestępstwem będzie też zapłacenie faktury z MPP bez podzielenia płatności.

Uwaga: MPP dotyczy też faktur zaliczkowych i walutowych.

Inne zmiany związane z mechanizmem split payment

Przy okazji zmian w MPP małe i średnie przedsiębiorstwa spotkają się z kilkoma dodatkowymi obowiązkami i trudnościami.

Konieczność posiadania konta firmowego – Wiele małych firm do tej pory korzysta z kont bankowych właścicieli. Od 1 listopada każdy kto będzie kupował na firmę np. paliwo do samochodu, będzie musiał mieć konto firmowe. W praktyce oznacza to dodatkowe koszty dla najmniejszych firm.

Brak możliwości zapłaty Bitcoinami/Ethereum itp. – Mechanizm płatności podzielonej w praktyce wyklucza możliwość zapłaty w kryptowalutach. Teoretycznie kupujący wciąż ma prawo zapłacić „coinami” za towar, ale VAT bez względu na wszystko musi wpłacić przelewem.

Konieczność wystawiania FV nowego typu – wspomniany wyżej obowiązek oznaczania odpowiednio faktur z MPP oznacza dla małych firm konieczność przygotowania nowych wzorów faktur (jeśli korzystają z własnych wzorów).

Brak możliwości dysponowania pieniędzmi – MPP oznacza w praktyce, że VAT płacimy już w momencie otrzymania zapłaty od kupującego. Kiedy występujemy o zwrot musimy jednak dość długo czekać. Przymus stosowania split payment jest korzystny dla fiskusa, ale niekorzystny dla przedsiębiorstw, zwłaszcza najmniejszych.

Transakcje rozpoczęte przed 1 listopada

Jeśli transakcja, której dotyczyło odwrotne obciążenie VAT została rozpoczęta przed 1 listopada (np. budowa domu, płatność podzielona na kilka faktur), to do wszystkich faktur jej dotyczących wciąż stosuje się odwrotne obciążenie.

Przepisy wchodzą w życie już 1 listopada. Jeśli prowadzisz małą firmę – przygotuj się!

Please Share:

Kasy fiskalne online i wystawianie faktur do paragonów w 2020 r.

wróbel podatkowy

1 stycznia 2020 wchodzą w życie poważne zmiany dotyczące kas fiskalnych online i wystawiania faktur na podstawie paragonów. Przygotować muszą się zwłaszcza stacje benzynowe i warsztaty samochodowe.

Kasy fiskalne online – czym różnią się od tradycyjnych?

Tak zwane kasy fiskalne online stale, za pośrednictwem internetu, przesyłają dane do Centralnego Repozytorium Kas. Zarządza nim Krajowa Administracja Skarbowa (KAS), która ma również wgląd w firmowe rachunki bankowe i prawo do ich zablokowania.

Kasy są więc online dla urzędów, ale wcale nie muszą dawać możliwości wystawiania paragonów online, które klient np. skanowałby telefonem.

Kasy fiskalne online – kto musi je wprowadzić?

Do końca roku 2019, korzystanie z kas fiskalnych online jest dobrowolne. Zarejestrowano już ponad 60 000 kas online (na 2,5 miliona kas fiskalnych w kraju), co pozwoliło przetestować rozwiązanie. W kolejnych latach przejście na kasy fiskalne online będzie już obowiązkowe.

W pierwszej kolejności (już 1 stycznia 2020) kasy online muszą wprowadzić:

  • warsztaty samochodowe,
  • warsztaty wulkanizacyjne,
  • stacje benzynowe.

Od 1 lipca 2020 obowiązek obejmie także

  • punkty gastronomiczne,
  • firmy oferujące noclegi,
  • sprzedawców opału.

1 stycznia 2023 obowiązek obejmie wszystkie firmy wystawiające paragony.

Kasy fiskalne online – o czym pamiętać?

Po pierwsze przedsiębiorcy muszą zakupić kasynowego typu. 90% wartości kasy (ale nie więcej niż 700 zł) mogą odliczyć od podatku. Już dziś wiadomo, że urządzenia te są znacznie droższe niż wspomniane wyżej 700 zł. Oznacza to dodatkowe wydatki rzędu kilkuset zł.

Zakupu nie należy odkładać na ostatnią chwilę. Ponieważ kasa fiskalna (każda, nie tylko online) musi uzyskać zatwierdzenie urzędowe (fiskalizacja kasy).

Wystawianie faktur na podstawie paragonu

Od 1 stycznia 2020 zmieniają się także przepisy dotyczące wystawiania faktur na podstawie paragonów. Do tej pory fakturę można było wystawić na podstawie dowolnego paragonu. Od początku roku faktura może być wystawiona tylko na podstawie paragonu z numerem NIP kupującego.

Oznacza to, że kupując na firmę, od razu trzeba będzie podać numer identyfikacji podatkowej. Paragony bez NIP-u nie będą mogły być podstawą do wystawiania faktury.

Co zrobić gdy brak NIP-u na paragonie?

Niestety nie wszystkie firmy mają kasy fiskalne umożliwiające dodanie numeru NIP. Może zdarzyć się też, że sam przedsiębiorca lub jego pracownik zapomni podać NIP-u podczas zakupów. Najlepszym co może wówczas zrobić, to zwrócić towar i od razu kupić go jeszcze raz, tylko już na fakturę.

Choć powyższe zmiany wchodzą w życie dopiero za 2 miesiące, istotnie wpłyną na działalność małych przedsiębiorstw. To ostatni dzwonek by się przygotować!

Please Share:

Samochód osobowy do użytku służbowego i prywatnego w 2019

Samochód osobowy do użytku służbowego i prywatnego w 2019

Ten artykuł jest częścią większej całości. Przedstawia stan prawny na dzień 1 stycznia 2019
Przedsiębiorca, prowadzący jednoosobową działalność gospodarczą może zarówno używać samochodu firmowego na cele prywatne, jak i prywatnego na cele służbowe. Sytuacje te różnią od siebie bardzo poważnie. Warto więc przyjrzeć się obu możliwościom by jak najlepiej rozliczyć samochód osobowy do użytku służbowego i prywatnego.

Założenia – samochód osobowy do użytku służbowego i prywatnego

W tym artykule rozważamy sytuację, w której przedsiębiorca prowadzący firmę we własnym imieniu lub jako wspólnik spółki cywilnej, potrzebuje samochodu osobowego. Chce to auto wykorzystywać zarówno na cele prywatne, jak i służbowe. Wiemy, że ma do wyboru dwie możliwości – wciągnąć samochód do ewidencji środków trwałych lub traktować auto jako prywatne, ale odliczać część związanych z nim kosztów.

Samochód osobowy do użytku służbowego i prywatnego jako środek trwały

Przedsiębiorca, który nabył samochód osobowy, może wprowadzić go do działalności gospodarczej. Służy temu wciągniecie samochodu osobowego do ewidencji środków trwałych, co opisane zostało w jednym z pozostałych artykułów cyklu. Można wciągnąć do ewidencji nawet samochód, który zakupiło się wcześniej jako osoba prywatna, nawet przed założeniem działalności. Trzeba być tylko jego właścicielem (lub leasingobiorcą w leasingu finansowym).
Wykorzystując samochód osobowy do użytku służbowego i prywatnego, można:
– Rozliczyć wartość samochodu w ramach odpisów amortyzacyjnych,
– Odliczać od wszystkich kosztów eksploatacyjnych 50% zapłaconego VAT;
– 75% pozostałej części VAT-u i 75% kwoty netto kosztów eksploatacyjnych zaliczać do kosztów uzyskania przychodu.
Wada takiego rozwiązania jest jedna – jeśli sprzeda się samochód osobowy przed zakończeniem amortyzacji to trzeba oddać proporcjonalną część podatku VAT, do tej pory odliczonego. Ponadto sprzedając samochód osobowy trzeba wystawić FV, a więc też zapłacić podatki dochodowy i VAT.

Prywatny samochód osobowy do użytku służbowego i prywatnego

Przedsiębiorca może używać swojego samochodu prywatnego na cele służbowe. Nie wprowadza go do ewidencji środków trwałych, ani nie zgłasza do urzędu skarbowego. Po prostu zbiera dowody poniesionych kosztów eksploatacyjnych (paliwo, naprawy, parkingi itp.) i na ich podstawie dokonuje odliczeń podatkowych. Od 1 stycznia 2019 odliczyć może na prawdę niewiele.
Przepisy pozwalają na odliczenie 50% faktycznie zapłaconego podatku VAT związanego z kosztami eksploatacyjnymi.
Z pozostałej kwoty (połowa VAT-u i kwota netto), przedsiębiorca może jedynie 20% wpisać w koszty uzyskania przychodu.
Nie ma możliwości rozliczenia w ramach działalności gospodarczej ceny samego samochodu.
Użycie prywatnego samochodu na cele firmowe ma pewne zalety, ale znacznie mniejsze niż przed rokiem 2019. Sprzedając taki samochód nie trzeba doliczać podatku VAT, więc sprzedaje się samochód taniej i łatwiej znaleźć nabywcę. W momencie sprzedaży nie trzeba też zwracać odliczonych wcześniej od podatku odpisów amortyzacyjnych.

Co zmieniło się 1 stycznia 2019?

Do końca roku 2018, prywatny samochód osobowy przedsiębiorcy rozliczało się na podstawie Ewidencji Przebiegu Pojazdu. Była ona tak skonstruowana, że możliwe było odliczenie nawet 100% faktycznie poniesionych kosztów eksploatacyjnych, a przynajmniej ich głównej części – paliwa. Aktualnie odległość jaką faktycznie przejechał przedsiębiorca w celach służbowych, nie ma znaczenia. Może zapisać w koszty uzyskania przychodu jedynie 20% faktycznie poniesionych wydatków.
Aktualnie mając możliwość wciągnąć samochód osobowy do ewidencji środków trwałych, w zdecydowanej większości przypadków opłaca się to zrobić. Rozliczanie prywatnego samochodu osobowego w ramach działalności gospodarczej znacznie straciło na atrakcyjności. Główną zaletą takiego rozwiązania pozostaje możliwość sprzedania samochodu bez VAT.

Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej na temat rozliczania samochodów osobowych w firmie, zapoznaj się z artykułami dotyczącymi: Amortyzacji samochodów osobowych, Kosztów eksploatacji, oraz Porównania form własności i nabycia samochodu,

Zakup samochodu na firmę i inne formy nabycia – samochód osobowy na firmę w 2019 r.

Nabycie samochodu osobowego na firmę

Nabycie samochodu osobowego na firmę w 2019 – możliwości przedsiębiorcy

Artykuł stanowi część większej całości. Przedstawia stan prawny na 1 stycznia 2019.

Zakup samochodu na firmę i inne formy nabycia – samochód osobowy na firmę w 2019 r.

Artykuł stanowi część większej całości. Przedstawia stan prawny na1 stycznia 2019.
Zakup samochodu na firmę lub wzięcie go w leasing istotnie wpływa na obowiązki podatkowe i możliwość dokonania odliczeń. Samochód osobowy na firmę można kupić za własne środki lub na kredyt, wziąć w leasing operacyjny lub finansowy, wynająć lub wydzierżawić. Warto więc zastanowić się nad decyzją.

Leasing, wynajem i zakup samochodu na firmę – założenia artykułu

Poniżej przedstawimy możliwości jakie ma przedsiębiorca, który potrzebuje samochodu osobowego w firmie. Założymy, że przedsiębiorca zamierza używać samochodu firmowego także na cele prywatne, ale z góry wyklucza odwrotną sytuację czyli korzystanie z samochodu prywatnego na cele służbowe. Tym zagadnieniem zajmiemy się w odrębnym artykule.

Zakup samochodu na firmę – faktura VAT

Na FV VAT można kupić jedynie od innego podatnika VAT (firmy, organizacji). Można kupić zarówno samochód nowy, jak i używany. W momencie zakupu trzeba zapłacić całą kwotę netto i VAT. Od razu można odliczyć 50% zapłaconego VAT-u. Resztę VAT-u i całą kwotę netto można rozliczyć w ramach odpisów amortyzacyjnych przez 5 lat (nowe samochody) lub 2,5 roku (używane wcześniej min. 6 miesięcy).

Zakup samochodu na firmę od osoby fizycznej

Od osoby fizycznej można kupić jedynie samochód używany. W momencie zakupu trzeba zapłacić całą kwotę netto i podatek od czynności cywilnoprawnych (PCC) równy 2% wartości netto. Nie ma żadnego VAT-u, więc przedsiębiorca go nie płaci, ani nie odlicza. Całą kwotę netto rozlicza w ramach odpisów amortyzacyjnych. Jeśli samochód był używany przez poprzednich właścicieli co najmniej 6 miesięcy, można go zamortyzować w 2,5 roku, jeśli krócej – w 5 lat.

Zakup samochodu na firmę – VAT marża

Fakturę VAT-marża może wystawić jedynie firma, która kupiła samochód w celu jego odsprzedaży. Handel samochodami nie musi być jej główną działalnością. W fakturze VAT-marża dolicza się VAT jedynie do prowizji, nie zaś całej kwoty, więc kupujący płaci tego VAT-u znacznie mniej. Nie może natomiast dokonać odliczenia VAT. Całą zapłaconą kwotę (netto + prowizja + VAT od prowizji) rozlicza za pomocą odpisów amortyzacyjnych. Jeśli samochód był używany przez co najmniej 6 miesięcy, można go zamortyzować w 2,5 roku.

Zakup samochodu osobowego na kredyt

Kupując samochód osobowy na kredyt, płaci się jego cenę w miesięcznych ratach. Wszystkie koszty (kwotę netto, prowizje bankowe, odsetki) można rozliczyć w ramach odpisów amortyzacyjnych. Maksymalna kwota jaką można w danym czasie zamortyzować, nie może przekroczyć faktycznie poniesionych do tego czasu kosztów.
W pozostałych kwestiach, zakup na kredyt jest zakupem na FV VAT, na FV-marżę, lub zakupem od osoby fizycznej.

Leasing finansowy – nabycie samochodu na firmę z możliwością amortyzacji

Zakup samochodu osobowego na firmę i wzięcie tego samochodu w leasing finansowy są do siebie bardzo podobne. Można wziąć w leasing samochód nowy lub używany. W momencie zakupu płaci się całą kwotę VAT i ustaloną ratę leasingową. Właścicielem pozostaje leasingodawca, ale to przedsiębiorca dokonuje odliczeń i odpisów amortyzacyjnych. Można odliczyć od razu 50% zapłaconego VAT-u. Pozostały VAT i całą kwotę netto (wraz z prowizjami i odsetkami za leasing) można rozliczyć w ramach odpisów amortyzacyjnych w ciągu 5 lat (nowe samochody) lub 2,5 roku (samochody używane wcześniej przez 6 miesięcy).

Leasing operacyjny – nabycie samochodu na firmę rozliczane kosztowo

Można wziąć w leasing samochód nowy lub używany. Zarówno kwotę netto, jak i VAT płaci się na raty. Każdą ratę można rozliczać (odliczać 50% VAT, a resztę VAT i kwotę netto traktować jako koszt uzyskania przychodu) w okresie, w którym się ja zapłaciło pod warunkiem, że całkowity okres spłat rat leasingowych nie jest krótszy niż 2 lata. Amortyzacja nie występuje.
Warto pamiętać, że np. opłaty dodatkowe za serwis są traktowane jako koszty eksploatacji. To znaczy, że po odliczeniu 50% VAT, z pozostałej kwoty tylko 75% staje się kosztem uzyskania przychodu. Oznacza to, że jeśli w umowie leasingu operacyjnego wyszczególniono 2 oddzielne pozycje: ratę i opłaty serwisowe, to te drugie są kosztem eksploatacji, a nie nabycia.

Najem i dzierżawa samochodu na firmę

Najem i dzierżawa są umowami podobnymi do leasingu operacyjnego i należy założyć, że można odliczać 50% faktycznie zapłaconego VAT-u, a pozostały VAT i kwotę netto zaliczać w koszty uzyskania przychodu.
Najmując lub dzierżawiąc samochód od osób fizycznych nie płaci się VAT-u, ani nie odlicza go.

Zakup samochodu na firmę – co się opłaca?

Porównywanie opłacalności jest bardzo trudne gdy nie zna się konkretnego przypadku. Różne formy nabycia stawiają przed sprzedającym i kupującym dodatkowe wymagania. Przykładowo jeśli przedsiębiorca nie ma aktualnie środków, to nie będzie zastanawiał się nad kupieniem samochodu za gotówkę. Jeśli chce kupić Renault Megane, to może się okazać, że akurat tego modelu nie ma w ofercie pośredników sprzedających na VAT-marżę. Lepiej każdy przypadek potraktować oddzielnie, pewne wnioski można jednak wyciągnąć.
– Porównując zakup samochodu na firmę: na VAT-marżę i od osoby fizycznej, łatwo stwierdzić, że ten pierwszy opłaca się bardziej ponieważ nie trzeba płacić 2% PCC, a pozostałe rozliczenia są identyczne. Jeśli cena jest taka sama, wybieramy VAT-marżę.
– Porównując zakup na kredyt i leasing finansowy w praktyce należy się kierować kosztami leasingu/kredytu. W razie identycznych kosztów, minimalną przewagę zyskuje bank. Wynika to z faktu, że jeśli nie uda nam się spłacić rat w czasie, to bank będzie bardziej skłonny do negocjacji niż leasingodawca.
– Porównując leasing operacyjny z możliwością wykupu i leasing finansowy/zakup na kredyt trzeba wziąć pod uwagę ważną kwestię. Jeśli kupuje się samochód nowy, to można go zamortyzować dopiero po 5 latach (zakup, leasing finansowy), albo rozliczyć w ramach kosztów już po 2 latach (odpowiednio sformułowana umowa leasingu operacyjnego).

Jeśli interesują Cię powiązane tematy, możesz zapoznać się z nimi w artykułach o amortyzacji, kosztach eksploatacji, i samochodach prywatnych w firmie.